Lista stworzona przez urodzoną Podlasiankę, czyli o tym co typowe i najlepsze w kuchni podlaskiej – wybór bardzo subiektywny. Niektóre potrawy mogą odrzucać – spotkałam się z taką reakcją na kiszkę i babkę ziemniaczaną (właściwie już nawet na samą nazwę), ale polecam spróbować przed wydaniem opinii.
Jestem ciekawa, czy któreś z wymienionych potraw są również popularne w Waszych rejonach – podzielcie się w komentarzu.
#1 Babka ziemniaczana

Tarkowane ziemniaki z dodatkiem kiełbaski i boczku, pieczone w formie jak ciasto. I jak ciasto wygląda. Jako dziecko zajadałam się jeszcze gorącą prosto z piekarnika popijając zimnym mlekiem. Teraz wolę taką na drugi dzień, którą kroję w kawałki (jak ciasto) i obsmażam na złoto na patelni.
Gdzie na Podlasiu spróbować babki ziemniaczanej:
- Białystok: Restauracja Babka
- Hajnówka: Babushka Bistro
- Supraśl – tutaj każdego roku odbywają się mistrzostwa w babce i kiszce ziemniaczanej. Ale poza mistrzostwami warto podpytać o babkę w lokalnych restauracjach.
#2 Kiszka ziemniaczana

Taka babka ziemniaczana, ale wciśnięta w kiszkę (czyli wieprzowe jelito). A potem zapieczona na złoto. Palce lizać.
Każdego roku w Supraślu pod Białymstoku odbywają się Mistrzostwa w Babce i Kiszce Ziemniaczanej. Zapisać w kalendarzu na czerwiec!
#3 Wędliny wędzone

Na Podlasiu do dzisiaj samodzielnie wędzi się wędliny. A ponieważ każdy tu zna smak domowej szynki, w sklepach też nie może zabraknąć prawdziwych wędlin, często z niedużych lokalnych wędzarni. Jeśli macie chwilę warto zajrzeć w takie miejsce i rzucić okiem na wiszące na hakach, świeżo uwędzone polędwice czy kiełbaski. Tylko uwaga! – zapach uruchamia pracę ślinianek i wzmaga uczucie głodu 🙂
Będąc w Białymstoku polecam zajechać na zakupy do Mirmięs w Łyskach. Ich produkty dostępne są też w niektórych sklepach na terenie miasta.
#4 Zaguby
Kolejne danie na bazie ziemniaków, tym razem połączone z ciastem na pierogi. Ale niech was ten opis nie zmyli, nie chodzi o pierogi ruskie. Farsz podobny do tego na babkę ziemniaczaną i usmażony zawijany jest w cienko rozwałkowane ciasto pierogowe. Taki „naleśnik” krojony na kawałki, a potem gotowany w gorącej wodzie. Zaguby podawane są na gorąco polane skwierczącymi skwarkami. To danie nie jest znane w całym regionie. To przysmak znad Bugu, który ja poznałam całkiem niedawno, w Restauracji u Ireny w Drohiczynie.
[Edit 2020]: Zaguby w wersji odsmażanej zjecie również w Restauracji pod Katedrą w Drohiczynie. Tutaj polecam również kartacze oraz rosół z kołdunami.

#5 Kartacze
Takie pyzy z mięsem, które do kuchni podlaskiej przywędrowały z Litwy (odpowiednik tamtejszych cepelinów). Eliptyczne ziemniaczano-mączne formy nadziane w środku mięsem. Podawane zaraz po ugotowaniu, najczęściej okraszone zasmażoną cebulką z boczkiem (ach, na Podlasiu lubią skwareczkami okrasić niejedno danie).
Na pyszne kartacze polecam:
- Białystok: Restauracja Babka
- Drohiczyn: Restauracja pod Katedrą, Restauracja u Ireny
- Sejny: Karczma Litewska
#6 Pierekaczewnik

Nie jest to danie podlaskie ale tatarskie. A ponieważ Podlasie to dom również mniejszości tatarskiej to i dań tatarskich spróbować. I szkoda by było tego nie zrobić. Szczególnie tatarskiego hitu, czyli pierekaczewnika (cienkie ciasto warstwowo przekładane farszem mięsnym). A jeśli uda wam się dojechać do Kruszynian, to odwiedziny w Tatarskiej Jurcie Dżennety Bogdanowicz jest obowiązkowe. I nie tylko odwiedziny, ale przede wszystkim degustacja. Pierekaczewnik powinien pojawić się na talerzach obowiązkowo, a prócz tego polecam szczególnie pyzę w rosole (która ostatnio chyba wypadła z menu, ale warto podpytać będąc na miejscu) i listkowiec z serem podany z aromatyczną kawą z dodatkiem korzennych przypraw.
#7 Ser koryciński

Produkt regionalny nie danie, ale obowiązkowa pozycja na liście smaków do spróbowania. Produkowany w gminie Korycin, ale dostępny też poza nią – na każdym targu produktów regionalnych, ale też w większych sklepach spożywczych. Dostępny klasyczny śmietankowy, jak również z dodatkiem ziół, orzechów czy grzybów.
#8 Podpiwek i kwas chlebowy

Dwa napoje, których obowiązkowo trzeba spróbować. Kwas chlebowy ma korzenie wschodnie (popularny na Białorusi, Ukrainie czy Litwie) jest wytwarzany przez fermentację chleba. Podpiwek robiła kiedyś w domu moja mama z jakiejś gotowej mieszanki. Oba kupimy teraz w sklepie, z importu prosto z Litwy, albo rodzimej produkcji SPH Krynka.

#9 Marcinek

Dziwna to nazwa dla ciasta i pojęcia nie mam jaki jej rodowód. Wypiek pochodzi ponoć z okolic Puszczy Białowieskiej, a wyglądem przypomina tort. Składa się z mnóstwa bardzo cienkich placków przełożonych masą na bazie kwaśnej śmietany. Bomba kaloryczna, która wciąga już po pierwszym kęsie.
Marcinka można kupić w wielu cukierniach i stanowiskach cukierniczych w sklepach spożywczych, ale naprawdę wyjątkowe doznania zaserwuje Wam Stara Szkoła w Sokółce. Spróbujecie tam Marcinka w różnych smakach, np. lawendowym 🙂
[Edited 2020]: Marcinek wpisany został na listę produktów tradycyjnych, dzięki czemu można w końcu znaleźć o nim ciut więcej informacji. I tak dokopałam się do nazwy, która związana jest podobno ze Świętym Marcinem, a dokładnie jego świętem, kiedy to w Pałacu Carskim w Białowieży wypiekane było to ciasto.
#10 Sękacz
Sękacza znają już chyba wszyscy. Nazwę zawdzięcza wyglądowi przypominającemu pień drzewa, który uzyskuje się dzięki metodzie wypieku na obracanym rożnie. O jego pochodzeniu można znaleźć różne historie, na Podlasiu przyjmuje się, że wypiek ten przywędrował do Polski z kuchni litewskiej.
#11 Mrowisko
Faworki ułożone w kopiec przypominający mrowisko, na koniec polane płynnym miodem i obsypane makiem. Troszkę robi się bałaganu obłupując je podczas jedzenia 🙂






