Europejskie stolice dzięki niezłym połączeniom lotniczym stanowią świetną propozycję na tzw. city break, czyli krótki około weekendowy wypad. Celowo piszę około weekendowy, bo wyskok sobota-niedziela to zbyt męcząca propozycja, ale kiedy dodamy już dodatkowy dzień lub dwa, taki czas w zupełności wystarczy aby pozwiedzać i odpocząć. Zapraszam was więc do Aten, stolicy Grecji, miejsca narodzin europejskiej demokracji, igrzysk olimpijskich i pysznej kuchni.

[Aktualizacja wpisu – marzec 2026 r.]

Informacje praktyczne – gdzie spać i jak się poruszać po mieście

Ateny zaskoczyły mnie tym, że wszystko jest tutaj blisko. Nie żeby miasto okazało się małe. Po prostu wszystkie obowiązkowe miejsca turystyczne są w zasięgu spaceru, krótszego czy dłuższego. Dlatego ważne jest aby odpowiednio wybrać miejsce noclegu, bo dzięki temu odpadnie wam konieczność kupowania biletu komunikacji miejskiej. Wybierając nocleg wyznaczcie sobie w Google maps czas dojścia z hotelu pod Akropol – uwierzcie, że będziecie się poruszać głównie w okolicy Akropolu i placu Monastiraki – czasem odejdziecie trochę dalej, ale naprawdę niewiele.

Świątynia Partenon na Akropolu

Jak dojechać do centrum Aten z lotniska

Aby dostać się do Aten z lotniska macie kilka opcji, ale doświadczenie wielu lat nauczyło mnie, że jeśli jest metro to jest to zawsze najlepsze (czytaj: najszybsze) rozwiązanie, nawet jeśli nie zawsze najtańsze. Z lotniska do centrum jedzie linia 3 metra, która kursuje codziennie co 36 minut. Warto sprawdzić godzinę odjazdu, aby wiedzieć czy po opuszczeniu samolotu należy nieco przyspieszyć kroku. Podobnie w drodze powrotnej, bo czas przejazdu to około 40 minut. Linia 3 zatrzymuje się na stacjach Syntagma i Monastiraki, czyli w samym centrum turystycznym Aten.

Z lotniska do Aten można również dojechać autobusem – w zależności o lokalizacji hotelu do wyboru jest kilka ekspresowych linii autobusowych.

Bilet na metro można kupić po wyjściu z lotniska, przed wejściem na platformę w okienku (w nocy nieczynne) lub w jednym z wielu automatów (płatność kartą i gotówką). Do wyboru jest kilka opcji – bilet na sam przejazd z/do lotniska (tu można kupić bilet w jedną stronę lub od razu w obie strony, co jest troszkę tańsze, a bilet powrotny można wykorzystać w ciągu 30 dni).

Aktualne ceny biletów za przejazd z/do lotniska można sprawdzić na stronie Transport for Athens.

Jeśli planujecie poruszać się po Atenach metrem macie do wyboru również bilety jednorazowe albo karty krótkookresowe. Jeśli w planach macie wyjazd poza centrum Aten (albo mieszkacie troszkę poza centrum) warto rozważyć 3-dniową kartę turystyczną – ważna jest 3 dni (3x24h) od momentu skasowania, zawiera w cenie przejazd z/do lotniska metrem lub autobusem X80 oraz nielimitowane przejazdy komunikacją publiczną. Ta opcja jest opłacalna tylko przy pobytach do 3 dni. Przy dłuższych pobytach dostępny jest bilet 5-dniowy, ale nie ma on w sobie biletu do/z lotniska, który trzeba zakupić oddzielnie.

Prawdą jest jednak, że jeśli mieszkacie w centrum turystycznym, to poruszać się będziecie głównie pieszo.

W Atenach za przejazdy komunikacją można płacić kartą bankową. Nie ma wtedy zniżki na przejazd z lotniska, ale w przypadku intensywnych przejazdów dziennych zastosowany zostanie limit kwoty dziennej i w sumie za cały dzień nie zapłacicie więcej niż cena biletu dziennego.

Informacji praktycznych c.d. – bilety wstępu

Przed wejściem do każdego z miejsc archeologicznych ulokowana jest budka biletowa. Poza sezonem  kolejki po bilety są raczej symboliczne. Właściwie staliśmy tylko w jednej, przed Akropolem, ale trwało to nie dłużej niż 10 minut. Z kolei w sezonie warto rozważyć zakup biletu online, co zrobicie poprzez dedykowaną do tego celu stronę internetową, link TUTAJ.
Warto też wiedzieć, że poza sezonem w każdą pierwszą niedzielę miesiąca do wielu obiektów wstęp jest bezpłatny.

Świątynia Zeusa Olimpijskiego w Atenach, widok z Akropolu
Świątynia Zeusa Olimpijskiego w Atenach, widok z Akropolu

Zanim zdecydujecie się na zakup biletu łączonego, czyli Akropol plus Kerameikos, Agora ateńska, Agora rzymska, Biblioteka Hadriana, Olimpiejon i Lykeion rozważcie czy aby na pewno będziecie wchodzić w każde z tych miejsc. Teraz zabrzmię jak Polak-cebularz, ale większość z wymienionych wyżej miejsc ogrodzona jest zwykłym płotem, przez który wszystko widać. Więc oglądając sobie zza tak zwanego płota, moja refleksja jest taka, że nie warto wszędzie wchodzić więc nie warto też kupować biletu łączonego. W sumie z wymienionych wyżej miejsc poza Akropolem warta zobaczenia jest Świątynia Hefajstosa w Agorze ateńskiej, i tyle.

Zwiedzamy Ateny

Pewnie większość z was, ale i my zrobiliśmy tak samo, zwiedzanie rozpocznie od Akropolu. Tutaj warto przyjść w miarę rano, kiedy turystów jest trochę mniej. Z kolei wieczorem Akropol jest bardzo ładnie oświetlony, ale to zobaczycie kiedy wybierzecie się na kolację na Plakę czy plac Monastiraki. Bo Akropol wyłania się na horyzoncie co i rusz – to zresztą było moim pierwszym „wow” podczas wieczornego spaceru zaraz po zameldowaniu się w hotelu. Zupełnie się tego nie spodziewając, w pewnym momencie wyłonił się na horyzoncie, cały oświetlony i dumnie stojący nad miastem.

Świątynia Partnenon, Akropol

Ateny – Dzień 1

Pierwszy dzień nazywany antycznym. Zaczynamy zwiedzanie od Akropolu, potem spacer w kierunku Łuku Hadriana (tutaj też w parku znajduje się kolosalnych rozmiarów Świątynia Zeusa – my oglądamy ją zza ogrodzenia, a wcześniej z Akropolu, skąd widać ją w pełnej okazałości) i na Stadion Panatenajski (bilet: 5 euro/os). Stadion jest podobno często pomijany przez turystów (chyba tak jest, bo i z nami nie było tam specjalnie dużo osób), a moim zdaniem jest miejscem które warto zobaczyć. Przypomnijcie sobie jak na lekcji historii uczyliście się o igrzyskach – tutaj możecie sobie w końcu wyobrazić jak wyglądały zawody w IV w. p.n.e., bo z tego okresu pochodzi stadion.

Wracamy w kierunku Akropolu, by zgubić się na moment między uroczymi domami Anafiotiki, które kompletnie nie pasują do metropolii jaką są dzisiaj Ateny. Anafiotika jest częścią dzielnicy Plaka, leży u stóp Akropolu po jego wschodniej stronie. Co sprawia, że jest wyjątkowa? Zabudowania w stylu wprost z Cyklad, które są dziełem pracowników sprowadzonych do Aten najpierw z Anafi, a potem z kolejnych wysp archipelagu.

Opuszczając Anafiotikę idziemy w kierunku Agory ateńskiej. Po drodze mijamy takie miejsca jak Biblioteka Hadriana czy Agora rzymska. Niedaleko Agory ateńskiej jest Keramikos – podobnie jak dwa wymienione wcześniej miejsca, tak i na to spoglądamy zza ogrodzenia. Poza sezonem miejsca archeologiczne zamykane są troszkę wcześniej więc tutaj właściwie kończy się dzień pierwszy.

Muzeum w Agorze ateńskiej

Świątynia Hefajstosa, Ateny
Świątynia Hefajstosa, Ateny

Pro tip! Po zwiedzaniu Akropolu bądź wędrując uliczkami Anafiotiki możecie sobie zaserwować wejście na punkty widokowe:

  • Wzgórze Filopappou – stąd rozpościera się cudowny widok na świątynię Partenon, a w drugą stronę na zatokę

  • do drugiego miejsca podaję koordynaty: 37°58’21.0″N 23°43’21.8″E  Na te górkę przygotowane zostały stalowe schody oraz betonowy chodnik. Z niej widok na Akropol (tylko na wejście) oraz na Agorę ateńską.

Ateny – Dzień 2

Drugi dzień zacznijcie od Narodowego Muzeum Archeologicznego (wstęp: 5 euro/os) – ja się trochę nudzę w takich miejscach, ale będąc w Atenach po prostu nie wypada obejrzeć zebranych tutaj zbiorów. Zaplanujcie minimum 1,5 godziny. Z muzeum, jeśli macie ochotę spojrzeć na miasto z kolejnego wzgórza, podjedźcie pod górę Lycavitos (Lycabettus). Ostrzegam, podejście jest dosyć strome, i nie chodzi o szczyt góry, ale o samo dojście do jej podnóży. Na sam szczyt jeździ specjalna kolejka (cena: 7,5 euro/2 strony), ale wierzcie mi, wejście nie jest tak męczące by nie warte było zaoszczędzenia tej całkiem niemałej kwoty (w tej cenie zjecie w restauracji souvlaki na talerzu).
Następnym punktem tego dnia jest Parlament Grecji – w niedziele podobno warto obejrzeć tutaj zmianę warty (godz. 11:00). Możecie wiec poprzestawiać sobie punkty na trasie zwiedzania tak aby być przy Parlamencie podczas tego wydarzenia. Po obejrzeniu ciekawie ubranych wartowników, spacer po Ogrodach Narodowych.

Na koniec jedziemy do Narodowego Muzeum Sztuki Współczesnej EMST (bilet: 5 euro/os, czynne od wtorku do niedzieli w godz. 11:00 – 19:00)

Akropol – widok ze Stadionu Panateńskiego

Co jeszcze warto zobaczyć? Varvakios Market, na którym codziennie mieszkańcy zaopatrują się w świeże ryby (i nie tylko, ale ta część z rybami jest dużo atrakcyjniejsza niż część mięsna). Targ znajduje się w drodze z placu Omonia w kierunku Monastiraki, więc można tu wstąpić „po drodze”.
Jeśli dysponujecie dodatkowym dniem bądź dwoma opuśćcie Ateny – w kolejnym wpisie zaproponujemy Wam jednodniowe wycieczki poza miasto, jedna do Przylądka Sounion, druga nad Kanał Koryncki i w rejon Loutraki, a trzecia do Delf.

Wieczory w Atenach

Po całym dniu zwiedzania z pewnością będziecie chcieli odpocząć przy dobrej kolacji, albo kieliszku czegoś mocniejszego. Na kolację najlepiej wrócić albo na Plac Monastiraki (to właściwie restauracja na restauracji z obowiązkową O’Thanasis) albo na Plakę. Na Place (Plaka) jest bardziej klimatycznie, szczególnie „na schodach” (zobaczycie sami o czym tutaj piszę). Jeśli niekoniecznie chcecie coś jeść, a macie ochotę na wino czy piwo, polecamy puby w okolicy Pl. Iroon. My szczególnie upodobaliśmy sobie mały Jazz Cafe Bar, w którym też witaliśmy Nowy Rok przy karafce czerwonego wina.

Akropol w oddali

Masz trochę więcej czasu i chciałbyś wyskoczyć poza Ateny? Sprawdź nasze propozycje: Gdzie na jednodniowy wypad z Aten?

Write A Comment