Na Krainę Otwartych Okiennic składają się trzy wsie – Trześcianka, Puchły i Soce. Ich wspólnym mianownikiem jest drewniana zabudowa z tradycyjnym zdobnictwem nie spotykanym w innych regionach kraju. Ornamentyka – którą tutaj możemy obserwować przede wszystkim na okiennicach (stąd nazwa szlaku), ale też na narożnikach czy fasadach domów, wiatrownicach, nad- i podokiennikach – nawiązuje do zdobnictwa stosowanego w rosyjskim budownictwie ludowym.

Kraina Otwartych Okiennic - Trześcianka
Kraina Otwartych Okiennic – Trześcianka

We wsiach do dzisiaj spotkamy oryginalną, drewnianą zabudowę – nie tylko domów mieszkalnych, ale całych zagród ze stodołami. Niestety, mówimy raczej o pojedynczych domach.

Szlak jest stosunkowo młody, utworzony został z inicjatywy Pólnocnopodlaskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w 2001 roku. Dzięki staraniom towarzystwa udało się zebrać środki i namówić właścicieli chat na odrestaurowanie zdobień sznycerskich i pokazanie ich światu. Od tamtej pory turyści przyjeżdżają do wiosek, szukają domów, fotografują „zza płota”.

Cerkiew w Trześciance
Cerkiew w Trześciance

Uwypukliło to też niezrozumienie części mieszkańców dla tradycji miejsca – i tak na niektórych domach możemy obserwować współczesną wariancję na temat zdobnictwa (okiennice – motylki), aranżacji przestrzeni (mini stawik z pilnującym go Sfinksem), czy drewniane zdobienia na murowanym domu. Zobaczcie sami na zdjęciach.

Współczesna interpretacja tradycyjnego stylu
Współczesna interpretacja tradycyjnego stylu

Nazwa szlaku brzmi bardzo obiecująco i nieco bajkowo. Spodziewałam się naprawdę bogatego wyboru zdobień i bardzo kolorowego krajobrazu. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wsi Trześcianka, i pierwsze zdobienia zauważyliśmy dopiero w jej połowie. Dobrze, że nie zatrzymaliśmy się zaraz po wjeździe, bo pewnie rozczarowani nie zawędrowalibyśmy za daleko i wsiedlibyśmy z powrotem do auta. Kolejna wieś – Soce – to już większe spełnienie oczekiwań z uroczym motywem ptaszków powtarzającym się w ornamentach większości domów. Z kolei Puchły byłyby totalnym rozczarowaniem gdyby nie cerkiew p.w. Opieki Matki Bożej, która jest zachwycająca.

Cerkiew w Puchłach
Cerkiew w Puchłach

Jeśli jesteście już na Podlasiu, i szukacie pomysłu na zapełnienie kilku godzin, to wybierzcie się na szlak. Jeśli jesteście w drodze do Białowieży, to wybierzcie trasę prowadzącą przez Krainę Otwartych Okiennic. Ale jeśli planujecie weekendowy wypad z drugiej części Polski, którego celem jest właśnie ta kraina, to Was rozczaruję. Jej „atrakcjami” nie zapełnicie weekendu. Koniecznie zaplanujcie coś jeszcze. A najlepiej planujcie po prostu weekend na Podlasiu, bez specjalnego nastawiania się na jedną konkretną atrakcję. Mnie Kraina Otwartych Okiennic rozczarowuje, bo miałam większe oczekiwania, ale na Podlasiu być lubię – nie tylko z racji domu rodzinnego, ale z uwagi na spokój o jaki trudno w Warszawie oraz wielokulturową tradycję i najbardziej jej przejaw w kuchni.

Wybierając się na Podlasie najlepiej nie planować intensywnego zwiedzania, bo tu po prostu nie ma aż takiej oferty. I nie musi być. Na szczęście. Bo na Podlasiu najlepiej się po prostu odpoczywa. Czas tu jakby płynie wolniej, nikt się nie spieszy, a cisza potrafi zaskoczyć.

Atrakcje

Wsie na szlaku:

  • Trześcianka
  • Puchły
  • Soce

Świątynie:

  • Cerkiew par. p.w. Opieki Matki Bożej – Puchły
  • Cerkiew par. p.w. św. Michała Archanioła – Trześcianka
  • Kaplica prawosławna pw Proroka Eliasza – Soce

Write A Comment