Mimo znacznie bliższej lokalizacji, wschodnia część Czech przegrywała zawsze z krańcem północno – zachodnim. Wiadomo – tam Adrszpach czy Czeski Raj, a na wschodzie? No właśnie co tam można robić czy zobaczyć?

Ostrawa

Zacznijmy od Ostrawy. Miasto jak miasto, można byłoby rzec. Są tu jednak dwa miejsca, a może i trzy – ale na to trzecie nie starczyło nam czasu (mam na myśli Landek Park) – które bezdyskusyjnie trzeba zobaczyć.

#1 DOV (Obwód Dolny Vitkovice) – zajrzyj do środka wielkiego pieca

Kompleks Dolny Vitkovice to miejsce, w którym niegdyś była huta, dzisiaj stał się miejscem życia rozrywkowego czy kulturalnego mieszkańców Ostrawy. Na jego terenie obecnie znajdują się muzeum sztuki, centrum edukacyjne, kawiarnie, organizowane są tu kongresy, kino letnie czy turniej piłki siatkowej.

Historię miejsca można poznać podczas ponad półtoragodzinnej wycieczki po terenie byłej huty Hlubina, podczas której zajrzycie do Wielkiego Pieca nr 1, a także przespacerujecie się chodnikami prowadzącymi na szczyt Wieży Bolt. Tutaj przyznam, że niezła dawka adrenaliny, ale również przyjemny widok z góry na Dolne Vitkovice i całą Ostrawę.

Wieża Bolt jest nowoczesną nadbudową Wielkiego Pieca, która w najwyższym punkcie wznosi nas na wysokość 80 m ponad ziemią.

Ostrawa, DOV, Wieża Bolt
Ostrawa, DOV, Wieża Bolt

#2 Nowy Ratusz – spójrz na miasto z góry, znowu

Nowy Ratusz, bo rzeczywiście jest nowy. Stary też do dzisiaj zobaczycie, ale nie pełni już swojej funkcji, a obecnie jest siedzibą muzeum miejskiego. Nowy Ratusz został zbudowany gdyż ten pierwszy nie był już w najlepszej kondycji technicznej i nie był w stanie „pomieścić wszystkich spraw” rozrastającego się miasta. Oddano go do użytku w 1930 roku, a uwagę zwraca przede wszystkim swoją modernistyczną bryłą i stalową wieżą. Dzisiaj można wjechać na taras widokowy tej wieży i zerknąć na Ostrawę, ale również okolicę, z wysokości 85,6m.

Warto dodać, że jest to największy ratusz w całej Republice Czeskiej a jego stalowa wieża została wykonana we wspomnianej powyżej hucie Vitkovice.

Ostrawa, Nowy Ratusz

Beskid Śląsko – Morawski

#3 Szlak Pustevny – Radhost

Z Pustevny można udać się na przyjemną i niewymagającą wycieczkę na szczyt Radhost. Po przeczytaniu określenia „szczyt” nie oczekujcie podejścia pod wyraźnie zaznaczone wzniesienie. Czeka was spacer prawie po płaskim. A sam szczyt Radehost jest trochę jak Mała Sowa w Górach Sowich – można przejść i nie zauważyć 😉

Przy szlaku miniecie podobno najsłynniejszy symbol regionu morawsko-śląskiego, którym jest posąg pogańskiego boga słońca i urodzaju – Radegasta.

Zwieńczeniem wycieczki będzie Radhost (1129 m n.p.m.). Znajdują się tutaj kaplica Świętych Cyryla i Metodego (z XIX w.) oraz ich pomnik.

Radhost, pomnik Świętych Cyryla i Metodego

Podczas wędrówki skorzystajcie z miejsc widokowych, bo widok z nich jest wart przystanku w wycieczce.

#4 Ścieżka Valaska – czeska ścieżka w koronie drzew

Położona zaledwie kilka minut pieszo od górnej stacji kolejki krzesełkowej Pustevny, ścieżka ma długość 660 m. Od wejścia szlak prowadzi najpierw drewnianym tarasem, który w pewnym momencie można zamienić na 135-metrowy, wiszący most, stylizowany na te z Himalajów. Zwieńczeniem ścieżki jest wieża, a na jej szczycie tzw. skywalk, czyli szklany tarasik, do którego ustawiają się kolejki aby zrobić sobie tam zdjęcie.

Godziny otwarcia oraz aktualny cennik sprawdzicie na stronie internetowej stezkavalaska.cz. Ścieżka jest propozycją dosyć przyjemnego spaceru, który powinien przypaść do gustu zarówno dzieciakom jak i dorosłym turystom.

Jak się tutaj dostać?
Do wyboru macie dwie możliwości:
– albo wjeżdżacie autem aż na samą przełęcz Pustevny – i wtedy w prawo idziecie w kierunku ścieżki, w lewo w kierunku szczytów
– albo parkujecie auto w miejscowości Trojanovice i wjeżdżacie na przełęcz kolejką krzesełkową (tak zrobiliśmy my i powiem, że sama kolejka jest całkiem spoko, bo wyjątkowo długą ma trasę). Po wyjściu ze stacji kolejki kierujecie się odwrotnie niż przy akapicie wyżej, czyli na lewo w kierunku ścieżki Valaska, a na prawo na szlak.

Zwróćcie uwagę na architekturę budynków jakie przywitają was zaraz po wyjściu z budynku stacji kolejki.

Pustevny

#5 Štramberk, czyli najurokliwsza mieścina regionu

Sztramberk zauracza swoim położeniem (bo widok na okolice jakbyś wygrał w totka), kompaktową staróweczką pełną knajpek, pubów i cukierni specjalizujących się w lokalnym przysmaku, o którym poniżej, górującą nad miasteczkiem wieżą Truba i architekturą tutejszych domów. Wszystko jest tak urocze, że masz ochotę zdrabniać słówka. Aż żałuję, że to nie tutaj mieliśmy swoją nocną bazę.

Wracając do wspomnianego przysmaku – są nim tzw. uszy sztramberskie, czyli ciastka z ciasta korzennego (piernikowego) w kształcie uszu (sama nie wiem, ale skoro lokalni twierdza, że to uszy, to niech im będzie). Jedna z legend mówi, że ciastka są wypiekane na wspomnienie pokonania najazdu Tatarów w XIII wieku, kiedy to po przeszukaniu ich obozu zaleziono worki pełne uszu obciętych chrześcijanom. Inna – że kształtem przypomina jednak nie uszy, a wieżę Truba. Dzisiaj to czeski produkt regionalny, który w piekarniach dostępny jest w wersji klasycznej, z różnymi posypkami, ale też w nieco większym rozmiarze pełniącym rolę „wafelka” do porcji lodów.

Sztramberskie uszy

Write A Comment